Powraca w moich snach

POWRACA W SNACH

Pan którego kiedyś bardzo kochałam
Powraca w moich snach
Cały z metafor gwiazd utkany
Taki piękny
Płaszczem melodii mgieł okryty
Jak zawsze wspaniały
Tak bardzo chciałam
Serce uciszyć
Już nigdy go nie spotkać
Zapomnieć jego imię
Unikać jak ognia
W rzece niepamięci zanurzyć się cała
Zmyć szalone zauroczenia
Tak bardzo chciałam

Pamiętam ten ból pragnienia
Jak po schodach obłoków do niego biegłam
Uśpione oczy otwierał
Jak kwiaty wiosenne
Gdy je ogniem ust dotykałam
Palce łamane krzykiem spełnienia
Drżały bólem pożądania
Jeszcze słyszę szum naszej krwi
I głuchy łomot serca
Choć pocałunki już zwiędły
Minęło przecież tyle lat
A ja wciąż wołam – Przyjdź
Kochany – Przyjdź – Czekam
W SŁONECZNYM OGRODZIE MIŁOŚCI

Projekty stron www