Ostatni wieczór

OSTATNI WIECZÓR

Wieczór postradał zmysły
Tłukł w szyby wiatrem nadziei
Wołał głuchą rozpaczą
To znów szeptem błagał o pomoc
Bezpańskie psy

Szukał echa najpiękniejszych pieśni
Takich ciepłych jak ptasząt kwilenie
Takich smutnych jak kamienne łzy
Jak oczu zmrużenie
Gdy melodia tęsknotą brzmi

Na ciemnych ogrodach
Resztki liści i suchych traw
A na nich tańczą szatańskie zaklęcia
Ukryty w złożonych rękach
W modlitwie niewiary
Odnajdziesz się o świcie
Wrócisz cieniem bezsennej nocy
Bo ty nie zasypiasz w Morfeusza objęciach

Projekty stron www